Miejsce dnia - Pomysł na podróż - Zalipie


Zaczarowana wieś i domy sercem malowane.



Zalipie



Latem warto odwiedzić wieś Zalipie w Małopolsce. Wtedy cała tonie w kwiatach. Rozkwitają nie tylko w ogródkach, ale przede wszystkim na ścianach chat. Ozdabianiem domów od pokoleń zajmują się kobiety. To one rozstawiły Zalipie na cały świat. Chaty malowane są przez nie od pokoleń. Wspólnie oo roku szykują dom, obejście i ogród na konkurs "Malowana Chata". Starsze, doświadczone malarki ukwiecają bardziej eksponowane miejsca, zaś najmłodsi ozdabiają budy dla psów i klatki dla królików.

Na talenty plastyczne zalipianek zwrócono uwagę jeszcze przed wojną. Sławę i popularność wieś zawdzięcza Felicji Curyłowej. Dziś gospodarstwem malarki opiekuje się jej wnuczka Wanda Racia. Talent Felicji zauważyli etnografowie. To dzięki nim zaczęła się współpraca z Cepelią, a zamówienia posypały się jak z rękawa. Felicja projektowała wzory na obrusy i ubrania. Jej kwiaty znalazły się nawet na naczyniach z Włocławka.

Konkurs "Malowana Chata" to dla mieszkanek Zalipia wielkie wyciarzenie. Zalipianki malują nie tylko ściany domów. Kwiatami zdobią skrzynki, sufity, szklanki, sprzęty kuchenne, a nawet korale i kolczyki. Każda z artystek tworzy w swoim stylu bo nie ma czegoś takiego jak tradycyjny styl Zalipia.

Najlepiej oglądać Zalipie podczas przejażdżki rowerowej. Czasami turyści zapominają, że to nie skansen, ale prywatne domy, zamieszkałe przez miejscowych. Wchodzą na podwórka, zaglądają do chat. O pozwolenie na zwiedzanie warto jednak poprosić gospodarzy.


Wiecej na stronie www.muzeum.tarnow.pl/oddzialy.php?id=6 (Zagroda Felicji Curyłowej w Zalipiu)