Dowcip dnia



Dom starców, dyskusja przy porannej herbacie:
- Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam filizankę.
- Ja to mam słaby wzrok, że nawet nie widzę tej filiżanki.
- No, ja też. Nie wiem nawet, na kogo ostatnio głosowalem, nie widziałem nazwisk na karcie.
- Co? Mów głośniej!!!
- Ja to jestem ciśnieniowiec. Jak tylko wstanę, to mi się kreci w głowie, że nie mogę zrobić ani kroku.
- A ja to mogę, ale nigdy nie pamiętam, dokad mam iść.
- Ech, taka jest cena naszego podeszłego wieku. No ale nie tak źle, panowie - przynajmniej mamy jeszcze wszyscy prawo jazdy.